Wypożyczalnia samochodów

Beczka Śmiechu Twórczość własna :)

Wypożyczalnia samochodów, to złoty interes! Trzeba tylko wiedzieć jak dźwignąć się z dna w poniektórych przypadkach i otworzyć własną firmę!Pomysł owy zrodził się w mojej głowie stosunkowo późno. Miałem wtenczas lat dwadzieścia sześć. Prawdę powiedziawszy sięgnąłem wtenczas dna. Pijałem tanie wino z przyjaciółmi pod sklepem spożywczo – monopolowym (bowiem pod sklepami monopolowymi pijali tylko pijacy... byłem nie mniej pijany od nich, ale miałem więcej godności) i generalnie rzecz ujmując nie miałem konkretnego miejsca pobytu jakim był luksus mieszkania. Chyba żeby wziąć pod uwagę ławkę, na której zwykłem spać i czasem straszyć młodych entuzjastów sportu w godzinach porannych.
Zaiste przypominam sobie, iż niesamowicie śmieszny był to widok panikującej młodej damy, w wieku lat na oko dziewiętnastu czy dwudziestu, panikującej niezmiernie i uciekającej przede mną z mleczem w ręce. Cóż. Byłem młody, głupi, troszkę śmierdzący i zakochany. Na domiar tego był wówczas dzień kobiet. Stąd też pomysł, by dać młodej damie piękny kwiatek. Jak się domyślacie spalił niestety na panewce. (młoda damo, jeśli to czytasz, zechcij przyjąć moje najszczersze przeprosiny i wyrazy szacunku!) po tym jakże dotkliwym dla mnie koszu, postanowiłem wziąć się za siebie! Ile wszak można latać w podziurawionych portkach i pić wino pod sklepem spożywczo – monopolowym? No zdecydowanie nie wypada. To właśnie wtedy, podczas mojej wielkiej żałości i desperacji, postanowiłem otworzyć wypożyczalnię samochodową. A nóż, kiedyś piękna dama wypożyczy u mnie samochód? Powiedziałbym wówczas... młoda damo, czy pamiętasz pewnego urodziwego młodzięca z pięknym kwiatem w dłoni, przed którym tak uciekałaś kiedyś? To właśnie ja. A to moja firma: wypożyczalnia samochodów. Otworzyłem ją samodzielnie i jestem z niej dumy! Myślałem więc długimi godzinami, a nawet długimi dniami, jakby tutaj skombinować pieniądze na firmę. Musiałbym mieć chociaż jeden samochód żeby móc go wypożyczać. Wypożyczalnia samochodów bez samochodów, to interes raczej lewy i przynoszący raczej straty niż zyski. Może więc ukraść jakiś samochód? Nie nie! Wypożyczalnia samochodów musi mieć wszak pieniądze. Zagrałem wiec w lott, odpuszczając sobie dzisiejszą dawkę odwyku alkoholowego i był to interes który zdecydowanie się opłacił. Wygrałem okrągły milion złotych polskich na dodatek. Moja wypożyczalnia samochodów czekała na otwarcie!

O autorze:
brak danych
 



Ocena: 0.00  Artykuł czytany: 1439 raz(y)  
wersja do druku kod HTML